Ratunku! Boli!
Jak wiecie, albo i nie, moja przygoda z tancem zakonczyla sie problemami z kolanami. Niestety z brakow finansowych nie poszlam na rehabilitacje. A teraz siedze i jecze i miejsca sobie znalezc nie moge. Prawdopodobnie ani steper ani spacery z dzieckiem mi nie sluza… Wiem, wystarczy pojsc do lekarza - wydaje sie proste. Wciaz mamy zagmatwana sprawe z ubezpieczeniem, przez co male szanse zebym nie musiala placic za lekarza. Musze czekac do lipca/sierpnia. Tylko jak to wytlumaczyc tym cholernym kolanom zeby ciut sie uspokoily? Boli! Naglupsze jet to, ze nie jest to jakis wielki bol, tylko cholernie upierdliwy i meczacy…
Mam jeden pomysl na chwilowa poprawe samopoczucia, ale nie mam pojecia jak to zrobic - schudnac. Mysle, ze jakies 3-5 kilo mniej mogloby ciut pomoc na chwile, ale co z tego jak to wlasnie te najgorsze 3-5 kilo, z ktorym walcze od ponad miesiaca… Glodzic sie nie mam zamiaru, wiec chyba pozostaje mi wyc z bolu.
Buuu……
***
Dodane:
a moze to “tylko” grypa…
***
Dodane:
zamknelam ten post bo ktos sie uwzial i spamuje ten post w takich ilosciach ze nie nadarzam tego czyscic….
May 24th, 2007. Posted by aniah13
· Aniah · 9 Comments
Tydzien temu dzieciatko dostalo nowy rower, nie liczac niewypalu - trojkolowca, mozna smialo rzec, ze pierwszy. Nie jest to jednak zwykly rower, tylko tak zwany Laufrad - nie wiem jak nazywa sie po polsku - charakteryzuje sie tym, ze nie posiada pedalow. Podobno jest to idealna droga do szybkiej nauki jazdy na zwyczajnym rowerze. Poki co nabytek okazal sie strzalem w dziesiatke! Nareszcie spacery nie koncza sie dzwiganiem w jednym reku Oliwki a w drugim jej zabawek.
Tak wyglada dumna posiadaczka rozowego pojazdu:

Lece dalej walczyc z fotkami 
May 22nd, 2007. Posted by aniah13
· Oliwkowo, Fotkowo · 7 Comments
Wpada Oliwia do pokoju i od progu sie wita: “Hallo Leute! Jestem Oliwia!”
Po czym przykrywa swoja kolderka stojacy obok steper i zaczyna odprawiac czary: “Kukus-kukus! Kukus-kukus!” (chyba powinno byc hokus-pokus, ale i tak wiadomo o co chodzi) Sciaga kolderke z okrzykiem “Tadaaam!” Tu nastepuja nasze brawa, w koncu wyczarowanie stepera to nie takie hop-siup
I na zakonczenie dziecie klania sie wszystkim w pas: “Danke! Danke!” Koniec przedstawienia. “TschĂĽs!”
Oczywiscie to nie koniec. Po wyczarowaniu okolo 10 steperow, przyszedl czas na sandalki i pluszowego krolika
***
Oliwia odpoczywa po szalenstwach na ogrodku swojej ulubionej cioci Beaty:

Mina ta oznacza tylko zamyslenie i razace slonce
Nie mylic ze smutkiem
Kolorowego weekendu!
May 18th, 2007. Posted by aniah13
· Oliwkowo, Fotkowo · No Comments
May 17th, 2007. Posted by aniah13
· Oliwkowo · 3 Comments
Niestety slonce sie schowalo, wiatr wieje i niebo straszy deszczem… Jednym slowem (albo kilkoma), lepiej nie wychylac nosa z domu. Denerwujace jest to, tym bardziej, ze od wczoraj jestesmy swiezo upieczonymi wlascicielami pezocika 107.
Z drugiej strony w koncu jest czas i mozliwosc dogrzebania sie do starszych fotek i uporzadkowania ich. Oto jedna z nich (sprzed 2 tygodni):

Moglaby taka pogoda wrocic 
May 15th, 2007. Posted by aniah13
· Oliwkowo, Fotkowo · 7 Comments
Okrutnie nie chce mi sie pisac - moze wieczorem mnie najdzie chec, wiec znowu bedzie fotka - tym razem jedna.
Od takich oto widokow dzieli nas ok 3-5 minut drogi (pieszo):

W tym roku obiecalam sobie, ze bedziemy tam czestymi goscmi - dziecie w celu wypluskania sie, a matka zeby troche zaczela sie odrozniac od bialych scian… Tylko, cholera, te kamienie w plecy sie wpijaja 
May 14th, 2007. Posted by aniah13
· Fotkowo · 3 Comments
Czas zaczac zapelniac ta pusta strone.
Zaczne od zdjec sprzed dwoch tygodni do ktorych to sie dopiero dogrzebalam.
Ahoy!


May 12th, 2007. Posted by aniah13
· Oliwkowo, Fotkowo · 5 Comments
Niestety walczymy z mala awaria blogowa. Mam nadzieje, ze dzis uda nam sie z tym uporac, aczkolwiek archiwum stoi pod wielkim znakiem zapytania
***
Dodane pozniej:
Niestety, archiwum szlag trafil.
May 12th, 2007. Posted by aniah13
· Oliwkowo · No Comments