5 nalogow
Padlo i na mnie…. No i co biedna ja, o anielskim usposobieniu mam napisac?
1. Niby juz nie pale, ale gdy na widok papierosa przestanie sie pojawiac w mojej glowie mysl: o moze by tak jednego?! - z czystym sumieniem oswiadcze, ze uwolnilam sie od nalogu. A poki co marze sobie o jednym, do kawki, ale wiem, ze na jednym sie nie skonczy, wiec staram sie byc twarda
Statystyka: zaczelam w wieku 16 lat, mialam poltoraroczna przerwe na ciaze i karmienie, w miedzyczasie ze dwie przerwy po 3 miesiace i obecnie nie pale juz (dopiero) od ok 8 miesiecy - moj tata mowi, ze dopiero po ok 5 latach przestalo go ciagnac - brrrr….
2. Slodycze. Niby na codzien moge sie bez nich obejsc, ale raz na jakis czas (srednio co 3-4 miechy) wlacza mi sie takie ssanie, ze chocby sie palilo i walilo musze cos pozrec - tu i teraz! Na szczescie zazwyczaj takie ssanie uruchamia sie rowniez u Konrada przez co w miare latwo przychodzi mi namowic go na ekspresowy wypad na stacje benzynowa - stacja benzynowa, bo zazwyczaj cholerstwo nas lapie jak juz wszystko inne jest zamkniete - chyba, ze mam w domu skladniki na ciasto…
Ciekawostka: nie jadam brazowych M&M’s. Czemu? Bo nie lubie. Konrad twierdzi, ze wszystkie smakuja tak samo, ale ja mu nie wierze
Kazdy musi miec jakies swoje dziwactwo, prawda?
3. Ostatnio uswiadomilam sobie, ze gdybym mogla to raz w miesiacu robilabym generalne porzadki w szafach. Niestety nie mamy az tyle miejsca i rzeczy, zeby mialo to sens… I tak, od poczatku lutego tupalam noga i czekalam az bede mogla zrobic remanent w zimowych ciuchach
Dobrze, ze Oliwka szybko rosnie, to od czasu do czasu to porzadkowanie jest podstawne
Od razu zaznaczam, ze jestem raczej typem balaganiarza, wiec nie wiem skad u mnie takie zboczenie.
4. Kawa! Zapomnialabym o najwazniejszym. To moj ulubiony napoj! Najlepiej pol na pol z mlekiem, bez cukru. Latem jak najbardziej frappe ma prawo bytu - a robie najlepsze! Tak naprawde gdyby nie rozsadek to nie przyjmowalabym innych plynow. Kazdy ranek zaczynam od pysznej kawki przy komputerku oddajac sie mojemu kolejnemu nalogowi….
5. Zdjeciowanie
Uwielbiam robic zdjecia. Aparat prawie zawsze jest przy mnie. Niestety srednio lubie obrabiac fotki, ale jest to nieodlaczna czesc pstrykania, wiec przyjmuje to z pokora przy porannej kawce (no dobra, przyznam sie, ranek zaczynam od sprawdzenia zainteresowania moimi wypocinami, a pozniej z usmiechem na ustach, badz bez ;), biore sie za obrobke). Celowo nazwalam ten nalog zdjeciowaniem, bo do okreslania: fotografia brakuje mi jeszcze sporo wiedzy, praktyki i polotu… ale licze, ze kiedys zrobie “update” do tego punktu.
To chyba dobrnelam do konca. Wszystkie moje nalogi. Takich bardziej kobiecych, jak: zakupy, czy makijaz o kazdej porze dnia i nocy, nie posiadam - i ciesze sie z tego bardzo. Aczkolwiek lubie miec nowy ciuch, czy dobrze wygladac, ale nie za zbyt wysoka cene - a zakupy czy godzinne sleczenie przed lusterkiem to dla mnie za duzo
***
A teraz wywoluje: Nana, MonikaR, Oliweczka.
***
Slimak odzyskal wolnosc - zwolnienie warunkowe
Warunkiem jest inne zwierzatko, wiec pewnie w poniedzialek zaczniemy poszukiwania nowego czlonka naszej rodziny ![]()











