Archive for July, 2007

Zebyscie nie zapomnieli…

Troche Oliwek:

bubble maker

nuda

i okoliczne krzaki ;)

krzak

***

W calym Immenstaad przedszkola maja ferie letnie, co oznacza, ze rodzice cierpia katusze z nadmiarem energii swoich pociech - nie jestesmy wyjatkiem… ale nie to nam spedza sen z powiek. Otoz gdy Oliwia wroci do przedszkola po wakacjach nie bedzie tam juz Elizabeth. Niby probujemy jej to tlumaczyc, ale mloda nic a nic nie rozumie z tego…. a moze nie chce rozumiec… Poki co ludzimy sie, ze te trzy tygodnie pozwola jej zapomniec.

***

Ostatnio nasi znajomi (niemieckojezyczni) na Oliwie reaguja mniej wiecej tak: WOW! ja ja rozumiem!

A my czasem mamy wrazenie, ze mloda lepiej rozumie jak mowi sie do niej po niemiecku niz po polsku… Na szczescie jeszcze sie dogadujemy :)

Poszukiwania i poszukiwacze

Jak pisalam w poprzedniej notce, szukamy mieszkania. Nic sie w tej kwestii nie zmienilo.

A oto krotka historyjka w tym temacie:

Przychodze ostatnio do pracy (pomagam w cotygodniowych porzadkach starszemu malzenstwu). Drzwi otwiera mi pan W. i podekscytowany zaczyna mowic ze tu, zaraz obok jest wolne mieszkanie. W polowie zdania dolaczyla pani W. Mieszkanie jest wolne, nie znaja nazwiska, ale wiedza kto mieszka pod ow mieszkaniem - “idzcie, powolajcie sie na nas i dopytajcie o wszystko”. Wiec poszlismy i wrocilismy z informacja, ze mieszkanie od stycznia wynajete. Konrad zadzwonil do panstwa W. zeby dopytac skad maja ta informacje (glupio by bylo gdyby mieli racje i okazja przeszlaby nam kolo nosa). Okazalo sie, ze czesto przejezdzja tamtedy i w niektorych oknach rolety sa zawsze spuszczone a w niektorych jest pusto (brak kwiatow i firanek). Nasi kochani szpiedzy.

Miod wylal sie na moje serce, a jak jeszcze przypomne sobie ta ekscytacje z jaka mi przekazywali nowine to po prostu sie rozplywam z radosci, ze otaczaja mnie tacy ludzie. Ciekawa jestem tylko, czy ta ekscytacja to wynik przekazywania dobrej nowiny, czy duma, ze sa tak dobrymi szpiegami ;)

Mam cicha nadzieje, ze wokol nas bedzie wiecej tak wspanialych ludzi…. szczesciarze z nas…..mimo wszystko :)

W mega skrocie…

Nie mamy czasu, a jak mamy czas gorac powoduje, ze nie mamy sily sie ruszac.

***

Przed nami dosc goracy czas, doslownie i w przenosni. Postanowilismy zmienic mieszkanie, bo …. powodow jest sporo, najwazniejsze to za wysoka cena, za maly metraz i olewczy administrator. Niestety prawdopodobnie zmiana mieszkania oznacza tez zmiane miasta, ale nie wiecej jak 30 km stad. Na oku mamy 3-4 miateczka, wiec od poniedzialku szukamy. Trzymac kciuki!!!

***

Dodatkowo dzis sie dowiedzialam, ze na sierpien bede miala jeszcze jedna prace - to juz chyba 5 do kompletu. Szczerze mowiac bardzo mnie to cieszy, bo moze uda nam sie zarobic na osiemnastkowy prezent dla B. (oliwkowego brata) i na przeprowadzke. Sierpien bede miec pod znakiem pracy i snu ;)

***

A poki co, dzis dostalam przejsciowke do starego obiektywu dostanego od tesciowki -jutro idziemy w miasto, testowac. I jeszcze lada dzien przyjdzie moj prezent wczesno-urodzinowy: prostownica do wlosow :)

***

Wam zycze dobrej nocki, a sama zaraz spadam do pracy, zeby pozniej do srody cieszyc sie ostatnimi wolnymi chwilami tego lata :)

***

Trzymacie za nas kciuki, prawda? Tylko mocno!

Oto gdzie jestesmy i co robimy, jak nas nie ma:

banka

A poza tym, jest nam koszmarnie goraco i cierpimy na brak czasu.

Przedszkolna rewia mody:

Pokaz mody:

hops

Na koniec oliwkowe oblicza:

anioldiabel

***

Na niebie widac balon:

- mamo, patrz molok (samolot) bejbi!!!

Weny…

mi brak ostatnio na pisanie, wiec wrzucam tylko krotka relacje z szalenstw z najlepsza psiapsiola:

Najpierw wspolna przekaska:

zarlo

A potem juz tylko tance i szalenstwa:

tance

crazy

I na koniec Oliwia z bratem:

siling

W kolejce czekaja jeszcze fotki z przedszkolnego pokazu mody, ale to nie dzis….

Zalegle

Standardowo, pochwale sie zalegla fotka, ktora bardzo mnie sie podoba :) Fotka jeszcze z “czasow”, kiedy to byl z nami slimak:

lovesong

Na dzis to tyle :)

Zwierzakowato

Od tego kolesia wszystko sie zaczelo:

gary2

I tak trafil do nas Hamster Miki ;)

miki

Niestety jeszcze sie do nas nie przyzwyczail, wiec siedzi sobie w klatce i ma nas gleboko gdzies. A dzis nawet w swojej ignorancji posunal sie do dziabniecia Oliwki w palec. I teraz Oliwia chodzi zajarana chomikiem, ale nie pozwala sie do niego zblizac :) No ale co sie dziwic biednemu, zestresowanemu zwierzeciu? Dajmy mu jeszcze troche czasu :)

Frappe

Jak juz pisalam - robie najlepsze frappe w okolicy ;) a oto dowod:

frappe

***

Jutro sie postaram udokumentowac ajerkoniak wlasnej roboty wg przepisu tesciowej. A poki co, moge wam opowiedziec jaki jest pyszny - hihihihihi ;)