Co roku obok mojej pracy labedzie zakladaly gniazdo. W tym roku tez zalozyly:
Niestety chwile po zlozeniu jaj przyplatal sie zly ladziab i pognal cala rodzinke a jaja zniszczyl
Nigdy nie lubilam ladziabow.
Oliwia pozuje:



Obowiazkowy wianek:

Patrze na to zdjecie i przed oczami mam siebie te pare lat temu, kiedy babcia plotla mi takie wianki
A propos wianka, nawet zwiednac nie zdarzyl, bo dobraly sie do niego nasze prosiaki
Jak to mozna ozdobic podworka walacego sie domu:

Ladnie, prawda?
Frytkozerca:

Fotoblog
Na dzis koniec. Biegne z dzieciem na plac zabaw. Nastepna relacja po urlopie. Wlochy! Yuppie!!
May 27th, 2009. Posted by aniah13
· Oliwkowo, Fotkowo · 2 Comments
Ciag dalszy wycieczek rowerowych:

I Wielkanoc.
Wielkanocny stol:

Wielkanocna Oliwia:

Wielkanocny Konrad:

I wielkanocna, nieostra Ania (co by nikogo w relacji nie zabraklo):

A na koniec wielkanocne prosiaki:


Fotoblog
c.d.n.
May 22nd, 2009. Posted by aniah13
· Oliwkowo, Fotkowo, Familijnie · 3 Comments
Postanowilam ponadrabiac zaleglosci, a poniewaz chce zachowac chronologie to zaczne przelomem marcowo-kwietniowym.
Najpierw kawka z taka oto slodka dama:


Nie moge sie nia zbytnio zachwycac, bo Konrada zalewa zimny pot w obawie, ze jeszcze zachce mi sie miec takiego berbecia
Tak wiec przejde do otwarcia sezonu rowerowo-lodowego:


Mysliciel:



I na koniec zagadka: Jaki jest ulubiony kolor Oliwii?
May 21st, 2009. Posted by aniah13
· Oliwkowo, Fotkowo, Familijnie · 5 Comments
Wtorek:
Zabieg usuniecia 4 osemek pod znieczuleniem miejscowym. Nie boli, aczkolwiek efekty dzwiekowe nie naleza do najmilszych. Nie przewidujac tego co nadejdzie ciesze sie, ze mam to za soba i nie boli.
Sroda:
Razem z opuchlizna pojawia sie gula w miejscu wezla chlonnego. Rany po zabiegu prawie nie bola.
Piatek/Sobota:
Wezel chlonny wielkosci kurzego jajka, twardy, boli. Bardzo boli.

Poniedzialek:
Bol z wezla promieniuje na okoliczne kosci, gardlo i ucho. Wizyta u lekarza. Antybiotyk.
Wtorek:
Antybiotyk nie pomaga, wizyta u lekarza. Sciaga szwy, przeplukuje rane i wsadza tam gaze z antybiotykiem.
Sroda:
Boli.
Czwartek:
Kontrola u lekarza. Bez zmian. Robi dziurke pod jezykiem i wyciska zawartosc wezla chlonnego (ropa). Nastepnie robi druga dziurke na szyi w okolicach wezla i plucze go sola fizjologiczna. Sol wlewa mi sie do buzi. Zaklada opatrunek na szyje, przepisuje nowy antybiotyk i silniejsze leki przeciwbolowe. Glaszcze po czole i obiecuje, ze to juz koniec meki.
Piatek:
Czuje sie lepiej. Czekam na telefon od lekarza, o ktorej mam przyjsc na zmiane opatrunku.

***
Tak ogolnie co u nas napisze jak wyrwe sie z tego cholernego bolu.
May 15th, 2009. Posted by aniah13
· Aniah · 6 Comments
Poniewaz juz niektorzy sie niepokoja co z nami napisze krotko:
- sa u nas moi rodzice
- wyrwali mi na raz cztery osemki (chirurg ze swoja swita, nie rodzice)
Tym samym nie mam ani czasu ani checi na cokolwiek. Odezwe sie jak tylko opuchlizna mi z geby zejdzie i wroca checi. Mam nadzieje, niedlugo.
May 9th, 2009. Posted by aniah13
· Nie na temat · No Comments