Cisza


Swieta, swieta i po swietach… Byli goscie:

Bylo bardzo fajnie, nie liczac atakujacych wirusow.




Dziadkowie wrocili juz do Polski razem z Oliwia. W domu cicho, az uszy bola. Mloda szaleje z rodzinka i nie teskni, a my tak i to bardzo.
Kilka perelek z codziennych rozmow telefonicznych:
Ja: Co robisz?
O: Jak to co? Rozmawiam z toba.
***
O: Dzien dobry. Pa pa.
Ja: Jak to pa pa? Nie chcesz ze mna rozmawiac?
O: Prima aprilis.
***
Ja: Dobrze sie bawisz?
O: Dasz mi wreszcie tate do telefonu?!
***
Powinnam sie upajac cisza i spokojem, a ja sie zastanawiam co mam ze soba zrobic - nadmiar wolnego czasu. Najchetniej dzwonilabym do Polski co godzine, ale boje sie, ze rodzice przestana odbierac telefon
Juz sie nie moge doczekac poniedzialku, kiedy to wsiade w samochod i pojade po Szczerbulca. Pytanie tylko, czy bedzie chciala ze mna wracac do domu
Ech…