Raz w tygodniu jezdze z Oliwia na zajecia majace na celu poprawe zachowan socjalnych (o ile cos z nimi nie tak). Zajecia odbywaja sie w tzw dziurze zabitej dechami, ale warto. Oliwia jezdzi na koniach:

bawi sie z psami, kotami, swinkami morskimi… A ja czekajac na nia zwiedzam okolice. Wyglada tam mniej wiecej tak:
http://oliwkowygaj.blogspot.com/2010/05/in-wild.html
Zawieruszylo sie tam jedno zdjecie K. ale doszlam do wniosku ze bardzo pasuje do tematyki: Dzicz 
May 11th, 2010. Posted by aniah13
· Oliwkowo, Fotkowo · 1 Comment







Od czego by tu zaczac?
Kwiecien byl dosc obfitujacym w rozne wydarzenia miesiacem. Zaczelo sie od wypadku Oliwii. Wywrocila sie na rozbite szklo. Przebrnelismy przez szpital, oczyszczanie rany pod narkoza i kupe lez. Na szczescie po ranie zostala juz malenka blizna na dloni.
Potem swieta z dziadkami, o czym juz pisalam. Wyjazd mlodej do Polski - tez pisalam
Razem z kolezanka pojechalysmy odebrac Oliwka od dziadkow.






Ja spotkalam sie z paroma znajomymi - niestety nie ze wszystkimi, bo zabraklo mi czasu. Jednak 3 dni to duzo za malo jak na tak dluga nieobecnosc - mam na mysli znajomych bo kraju mialam dosc 5 minut po przekroczeniu granicy. Dziwne to, jak 5 lat moze czlowieka zmienic. Niby cale zycie tam mieszkalam a teraz nie moglabym sobie wyobrazic powrotu na stale. Ludzie wszedzie sie spiesza, sa tacy szarzy i smutni. Ulice dziurawe i pstrokate. Jednym slowem nie podobalo mi sie. Za to uswiadomilam sobie jak tesknilam za naszymi przyjaciolmi - milo bylo ich zobaczyc
A Oliwia wrocila do domu szczesliwa i rozpuszczona
Zaczela ladnie mowic po polsku, wydoroslala. Teraz czeka na ferie letnie, zeby znowu pojechac do dziadkow - ciesze sie, ze tak to wyszlo, bo co jak co, ale dziecko powinno miec kontakt z dziadkami - niech ja rozpuszczaja - od tego przeciez sa
Na koniec jeszcze pare fotek z niedzielnego spaceru po Meersburgu.









May 4th, 2010. Posted by aniah13
· Oliwkowo, Fotkowo, Familijnie · 1 Comment