Szczesliwego Nowego Roku!

Nowy Rok i te durne noworoczne postanowienia. Kto to wymyslil? I dlaczego do cholery my to kontynujemy?
No tak, sama jestem sobie winna. Zaplanowalam i trwam w postanowieniu, co by nie zawiesc samej siebie i nie wystawic sie na wredne zarty ze strony kolegi Malzonka.
A guzik, wcale nie ja jestem winna. To on. Zachcialo mu sie chorowac. Jakies trzy tygodnie temu przywlokl do domu chorubsko i rzucil palenie, bo mu podobno kaszel palic nie pozwalal. Terefere, taka przykrywka, zeby mi zrobic na zlosc. Doskonale wiedzial, ze jak on rzuci palenie to wczesniej czy pozniej
tez pojde w jego slady. No i jestem tu i teraz. Lapy mi sie trzesa, nie wiem co z nimi zrobic, a w glowie mam “kiepy i zapalki” - doslownie i w przenosni.
Mam tu kogos na oku, komu chetnie rzucilabym sie do gardla, ale… Kolega Malzonek zabronil. To siedze sobie cichutko u siebie i burcze pod nosem. Czasem warkne glosniej, dzieki czemu moja niedoszla ofiara trzyma sie dzis ode mnie z daleka. Jego szczescie.
Dwa tygodnie temu zrobilam sobie piekne zelowe paznokcie. Trzy mi odpadly, ale reszta wciaz byla piekna…do wczoraj.
Wczoraj, czyli “dnia pierwszego” zerwalam pozostale siedem. Dzis zeskrobuje zebami resztki. Najchetniej uzylabym zebow zeby zrobic komus krzywde, ale nie wiem czy to przejdzie bez echa (Malzonek moglby cos zauwazyc). Dobrze, ze mam chociaz te resztki zelu na resztce paznokci.

To takie napiecie przedmiesiaczkowe, tylko jakies 50 razy mocniej.

Rada na dzis i jutro dla otaczajacego mnie swiata: bez kija lepiej nie podchodzic, a w sumie to kij i tak niewiele pomoze.

2 Responses to “Szczesliwego Nowego Roku!”

  1. PAULA Says:

    TRZYMAM KCIUKI… TEĹ» JESTEM NA TYM ETAPIE I MNIE NOSI, ale jakoĹ› trzeba przetrwać….

  2. ellique Says:

    O biedna, biedna! Trzymaj się i wytrwaj kochana! Będziesz z siebie dumna, jak nie wiem. :)

Leave a Reply